Pulpety z jagnięciny

Przepis na 14 małych pulpecików:
– 400g jagnięciny na gulasz
– 2 łyżki oliwy z oliwek do zamarynowania i 1 łyżka do natłuszczenia patelni
– pół łyżeczki soli
– pół łyżeczki pieprzu
– pół łyżeczki majeranku
– pół łyżeczki suszonej natki pietruszki lub pół pęczka sklepowego świeżej
– szczypta rozmarynu, cząbru, bazylii

Dzisiaj dzień drugi naszej rotacji. Z mięs mamy do wyboru ssaki: królik, jagnię, sarna. Na króliku niezastąpiona babcia Bogusia ugotowała dzieciom zupę jarzynową, kiedyś jak podpatrzę co robi, że są tak cudownie klarowne i smaczne wrzucę przepis. Póki co, mówi, że wrzuca kaszę i warzywa i jest 😉 tyle wiem 😀

Natomiast na drugie danie wyszukałam mięso z jagnięciny na gulasz, kupiłam 400g, zmieliłam je w domu, przyprawiłam: solą, pieprzem, oliwą z oliwek, rozmarynem, cząbrem, majerankiem, natką z pietruszki i bazylią. Cząber, rozmaryn i bazylia taka większa szczypta, natomiast natka z pietruszki i majeranek – spokojnie można dać po pół łyżeczki. Czemu te właśnie przyprawy? Bo poza solą i pieprzem tylko w dniu drugim rotacji mogę je używać. Mnie osobiście rewelacyjnie do jagnięciny pasują, szczególnie rozmaryn i majeranek, ale rozmarynu daję naprawdę szczyptę, bo boję się, że za bardzo zdusi smak mięsa.

Mięso z oliwą i przyprawami porządnie wygniotłam ręką. Uwielbiam to uczucie pod warunkiem, że w drugiej ręce nie muszę trzymać dziecka lub telefonu 😀 Przeciskam porządnie mięso między palcami, robię z niego kulę i na nowo zagniatam jak ciasto na pierogi. Odstawiam na czas przygotowania reszty składników obiadu i wstawienia na gaz.

Mięso z przyprawami przed wygnieceniem

Dzisiaj z dodatków była kasza gryczana, fasolka szparagowa gotowana, steki z kalafiora podpatrzone u Ani Starmach <3 i odrobina rzeżuchy do ozdoby.

Steki z kalafiora – naszą wariację na ten temat opiszę niedługo 😉

Pulpety zazwyczaj piekę na papierze do pieczenia w piekarniku w 180st obserwując jak się zachowują. Wkładam do nagrzanego piekarnika. Ale że dzisiaj gościł w nim kalafior postanowiłam poddusić je na patelni. Natłuściłam ją oliwą z oliwek, zrobiłam większy gaz i układałam na nim lekko spłaszczone kulki z mięsa. Gdy cała patelnia była wypełniona zmniejszyłam gaz i przykryłam, by nie smażyć ale i poddusić mięso. Po jakimś czasie obróciłam je na drugą stronę sprawdzając czy ładnie się zrumieniły. Staram się, by nie dusiły się za długo na małym ogniu i nie straciły za dużo wilgoci, bo mięso będzie twarde.

I voila 😉 parę zdjęć z dzisiejszego obiadu i jak to powiedział dzisiaj mój mąż: „Mama robi zdjęcie, więc za chwilę będziemy jeść” 😀 😀 😀

Przepis na pulpety inspirowany #isog od Mama Ginekolog, gdyż odkąd mam tę książkę mogłabym codziennie robić pulpety 🙂 do drobiowych dodaję warzywa, ale przy jagnięcinie za bardzo boję się zgubić jej smak <3

Dodaj komentarz